Wyobraźcie sobie taką sytuację.

Jest niedziela, poranek po grubej sobotniej imprezie. Budzą Was promienie słońca, które przedzierając się przez na wpół zasłonięte okna rzucają światło na obraz nędzy i rozpaczy jakim jest Wasz pokój, usłany malowniczo rozrzuconymi częściami garderoby i elementami akcesoriów. Z bólem serca zwlekacie się z łóżka i stajecie przed bezlitosnym łazienkowym lustrem, które dziś okazuje się jednak zaskakująco łaskawe.

Spod gniazda zmierzwionych włosów (tego niestety nie da się przeskoczyć) spoglądają na Was duże oczy okolone firanką długich podkręconych rzęs w idealnie kruczoczarnym kolorze. To nie wczorajszy makijaż (helloł, co jak co, ale nawet najbardziej „zmęczone” z nas, do łóżka w makijażu się nie kładą), to Luz Maria effect osiągnięty dzięki jednemu z najwdzięczniejszych zabiegów, którym ostatnio miałam okazję poddać się w gabinecie The Colours przy ulicy Wilczej 29A w Warszawie.

1. LIFTING RZĘS

Wszystkim z Was, którym podoba się efekt jaki daje zalotka i marzą o pięknie podkręconych rzęsach 24/7 powiem jedno: ten zabieg jest właśnie dla Was.

Stosowany w gabinecie The Colours preparat Elleebana przepięknie podkręca rzęsy u nasady, modeluje ich kształt, wzmacnia je i odżywia. Substancja składa się z kilku odżywczych komponentów, dzięki czemu zmienia strukturę rzęs bez obciążania, jednocześnie intensywnie je regenerując. Wasze rzęsy będę zdrowe i lśniące już po pierwszym etapie zabiegu, nie wspominając o super turbo efekcie jaki dadzą kolejne.

2. KOLORYZACJA RZĘS

Po podkręceniu rzęs przychodzi czas na koloryzację. W gabinecie The Colours dostępnych jest kilka kolorów, od jaśniejszych po bardzo ciemne. Ja zdecydowałam się na głęboką kruczą czerń z granatowym połyskiem. Co ważne, rzęsy nie są farbowane henną, lecz specjalną farbą, która jest zdecydowanie bardziej łaskawa dla naszych spojówek i wywołuje znacznie mniej reakcji alergicznych. Karolina z The Colours, która przeprowadzała zabieg podkoloryzowała mi tym samym pigmentem również brwi, co przy moich blond włosach dało przepiękny, wyrazisty efekt.

3. BOTOX DLA RZĘS

Wasze rzęsy zostały już odżywione podczas pierwszego etapu zabiegu, ale to jeszcze nic w porównaniu z turboregeneracją, która następuje w etapie trzecim. Botox (pozbawiony wszelkich olejów mineralnych, barwników, silikonu i formaldehydów)

to preparat, który nie tylko wzmocni, ale również pogrubi Wasze rzęsy, nadając im większą objętość. Zawiera zestaw silnie regenerujących witamin i minerałów, które bardzo intensywnie odżywią włos sprawiając, że będzie lśniący i silny.

4. LAMINACJA

Ostani etap zabiegu, polegający na nałożeniu na Wasze piękne nowe rzęsy olejku keratynowego. Olejek ten składa się z trzech rodzajów zboża, hydrolizowanej keratyny oraz soi, które zapewnią rzęsom odpowiednią ochronę oraz nawilżenie.

Et voilà!

Wstajecie z fotela, podchodzicie do lustra i…

…efekt jest piorunujący. Oko otwarte, większe, młodsze i do tego bez grama makijażu. Tak naturalnego i jednocześnie wyrazistego efektu nie uzyskacie żadnym tuszem ani doczepianiem rzęs. To idealny zabieg dla tych z Was, które cenią sobie naturalność i chcą, żeby zmiany w ich wyglądzie były nienachalne lecz jednocześnie widoczne. No i dla tych, które chcą wyglądać pięknie całą dobę, czy to po grubszej wiksie, czy w zwykły poniedziałek, kiedy jesteśmy tak bardzo niegotowe na nadchodzący tydzień i tak bardzo nam się nie chce. Dodatkowy bonus to wzmocnienie rzęs, które stają się lśniące i miękkie w dotyku.

Dla tych, które tak jak ja, lubią mocniejszy look – gdy pociągniecie swoje nowe rzęsy tuszem uzyskacie efekt, który dałyby Wam tylko kępki czy rzęsy na pasku.

Efekt podkręcenia i zagęszczenia utrzymuje się nawet do 8 tygodni po zabiegu, przez cały cykl życia rzęsy, zaś sam zabieg jest całkowicie bezbolesny i komfortowy – w przepięknym, świeżo wyremontowanym jasnym wnętrzu, dziewczyny z The Colours zadbają o Was przepyszną kawą, dobrą muzyką i przemiłą atmosferą 🙂